[Nieoczekiwany prezent]
-
- Druga książka
Lub w ostateczności takie małe szkiełko.
[Czy Zaby Śnią O Napisanym Licencjacie?]

Zachorowałam ostatnio na pewną ksiązkę(a dokładniej to czarno-białe zdjęcia zamieszczone w niej). W sumie to na wiele pozycji z wydawnictwa TASCHEN, ale w tej chwili to nie ważne. Na razie pochłaniam dwie zdobyczne pozycje P.K Dick'a.
Obie oczywiście, świetne. Oczywiście, powinnam czytać co innego.
Nawiasem mówiąc: zawsze powtarzałam ze Audrey to śliczne imie. Audrey Hepburn. Audrey Horne.
[Plus Na Konto Empiku]
Witam serdecznie,
Z powodu znacznych opóźnień w realizacji Państwa zamówień z katalogu zagranicznego EMPiK.com, chcielibyśmy serdecznie przeprosić. (...) Bardzo serdecznie przepraszamy za niedogodności związane z kompletowaniem zamówienia.
W ramach skromnej rekompensaty chcielibyśmy przekazać Państwu kod rabatowy opiewający na kwotę 50 PLN (...) na kolejne zakupy empik.com z katalogu zagranicznego.(...)
Pozdrawiam,
Piotr Maciejewski
Otrzymany rabat został już zainwestowany w klasyczną pozycje z komiksowej półki, a mianowicie w Watchmen'ów. Jakoże łącze przyjemne z pożytecznym będzie to pierwsza pozycja do wykorzystania podczas tworzenia mojego licencjatu.
[Irvine Welsh W Polsce]
"W dniach 13-16 marca 2006 gościć będzie w Polsce kultowy pisarz szkocki Irvine Welsh. Autor odwiedzi Warszawę, Toruń i Gdańsk, by promować swoją najnowszą powieść Porno, będącą kontynuacją głośnego Trainspotting. Ponadto w warszawskim Teatrze Rozmaitości odbędzie się sztuka czytana You’ll Have Had Your Hole z udziałem autora, który po przedstawieniu odpowie na pytania widzów. (..)"
Welsh jest autorem wielu książek, z których najbardziej znaną jest chyba Trainspotting. Współpracuje też z paroma tytułami prasowymi oraz muzykuje(mi. z Primal Scream).
Mam nadzieje że uda mi się wygospodarować pare chwil i udać się na spotkanie Gdańskie. W końcu taka okazja trafia się niezbyt często.
"Program wizyty Irvine’a Welsha w Polsce:
13 marca, 18.30: Spotkanie z czytelnikami, Traffic Club, ul. Bracka 25, Warszawa
14 marca, 19.00: Sztuka czytana You’ll Have Had Your Hole w Teatrze Rozmaitości,
ul. Marszałkowska 8, Warszawa
15 marca, 18.30: Spotkanie z czytelnikami, Biblioteka Brytyjska UMK, ul. Moniuszki 16/20 , Toruń
16 marca, 18.30: Spotkanie z czytelnikami, Biblioteka Brytyjska UG, ul. Ogarna 27, Gdańsk"
[Karol Olgierd Borchardt - Krążownik spod Samosierry]
Na nowo odkrywam tą książke o ludziach morza. Na nowo zatapiam się w tej niezmiernie klimatycznej pozycji, gdzie autor często przemyca troche fachowego słownictwa, ale robi to w taki sposób iż czytelnik nie czuje się zagubiony, wręcz odwrotnie. Dalej zatapia się w lekturze i spragniony nowych opowieści nie może się od niej oderwać.
Zupełnie inna niż to co czytałam ostatnio, doskonała odskocznia od scienciefictionowej literackiej drogi, którą ostatnio podążałam. Można rzecz, że teraz wstąpiłam na marynistyczną ścieżke.
Książka wręcz nasiąknięta morzem, aż dziw że podczas czytania ze stronnic nie spadają małe słone kropelki...
"Zbiór opowieści ukazujących prawdziwe postacie i wydarzenia, w których autor sam uczestniczył
lub usłyszał o nich od innych osób, ale uwiarygodnił ich autentyczność. Poszczególne opowiadania dzieli dystans
czasowy i przestrzeń geograficzna, różnią się także tłem historycznym, scala je natomiast osoba
narratora i miejsce akcji, którym jest statek i morze."
[Książkożercom Mówimy Nie!]
Jakie było moje zdziwienie kiedy odkryłam iż pare pozycji też rozpłyneło się w powietrze.
Obecnie nie pożyczam nic nikomu i staram się od nikogo nic nie pożyczać(*). Zraziłam się do tej
formy wymiany międzyfanowskiej kiedy zaczeły mi w magiczny sposób ginąć rzeczy: od papierdółek
w stylu zeszytów Kaczora Donalda, na bardzo bliskiej memu sercu figurce Solid Snake'a.
I prawdopodobnie to wtedy właśnie książki wyparowały, więc szansa na odzyskanie tego jest niemal zerowa.
W każdym razie to sprzątanie i dość niemiłe odkrycie sprawiło że naprawdopodobniej w okolicy świąt
postaram się spisać numery komiksów, gazet, tytuły książek i gier które są u mnie w domu.
Może będe się lepiej orientować, może zniknie bajzel i poczucie dezorientacji, może to, może tamto..
Nie zamierzam znaleść sięw sytuacji koleżanki która właśnie się zorientowała że ktoś pożyczył
kolejną książke do angielskiego i "zapomniał" oddać. A kasa na zakup nowych leci...
(*) - oczywiście są wyjątki, ale jest ich mało. Obecnie trzymam w domu jedna nie-swoją książke
ale bynajmniej nie dlatego żeby wejść w jej posiadanie kiedy to właściciel o niej zapomni, ale po to
by przebrnąć przez karty ostatniego rozdziału, który to męcze od ok. 2 miesięcy. M., przepraszam!
EDIT - numery Secret Service'u, CD ACTION, Produktu, Neo i Neo+ posprzątane, poskładane
i przygotowane do spisania. A zostało jeszcze tyle makulatury...
[Zabij Empik]
Książek albo nie ma, a jak już są to jeden wymięty egzemplarz.
Tak jest przynajmniej w gdyńskiej filii tego sklepu.
Szkoda, szkoda bo miałam zakupić dwie książki a skończyło się tylko na jednej.

